Dzisiaj głodówka. Jutro głodówka. Pojutrze też głodówka. Popojutrze mam nadzieję że też głodówka. Ogólnie chciałabym nigdy nic nie jeść. Być chuda. Albo inaczej. Jeść tyle ile chcę i co chcę i być chuda. O tak. Taki metabolizm to marzenie każdej z nas...niestety. musimy walczyć i wytrwać.
Dzień do dupy. Kłócę się z mamą potem się godzimy a 5min później znowu się kłócę...
Czuję w sobie nieustającą złość. W każdej chwili mogę wybuchnąć. Zrobiłam awanturę że
mama kupiła mi jakieś płatki "błonnikowe" i różne "fit" ,ta tyle że 40g tych płatków ma aż 194kcl. Cały czas jej powtarzam że ma robić zakupy dla siebie ,nie dla mnie. Jak będę coś chciała to kurwa po proszę i sama sobie wybiorę. A mnie bardzo ciągnie do tych płatków ,ale nie mogę! Niech sobie sama to wpieprza, i myśli pewnie ze to ma znikomą ilość kalorii.
Jestem zła, przepełnia mnie jedna wielka złość. Mam ochotę wszystko rozwalić. Najlepiej palnąć sobie w łep.
Trzymajcie się
środa, 9 kwietnia 2014
wtorek, 8 kwietnia 2014
R.I.P
Dzisiaj moje urodziny :)
Nawet się cieszę, gdyby nie bilans...
Po szkole przyjaciółki zrobiły mi nie spodzianke-gdy wyszłam ze szkoły one stały z tortem i śpiewały mi sto lat, nie mogłam im odmówić zjedzenia tortu...mówiły że poświęciły na niego aż 6 godzin! o.o ,był pyszny, ale i kaloryczny :c
Potem jeszcze w domu tort ;-;
Dostałam też od brata (!) czekoladę, schowałam ją do pudła ze słodyczami "na kiedyś tam...".
A miała być głodówka.
Nie jadłam śniadania, ani nic, ale te ciasto ;/.
No to bilans:
•2 duże kawałki tortu ;/
•kawałek drożdżówki(babcia specjalnie upiekła)
Ćwiczenia
•gra w xboxa(według licznika spaliłam 200kcl)
•spacer
•100brzuszków
~~~
Gdy wróciłam do domu miałam kolejną niespodziankę. Przyszła cała moja stara klasa...dostałam od nich pudełeczko, a w nim liścik od każdego, każdy pisał że im smutno beze mnie...kochani :'). Ale mimo wszystko cieszę się że chodzę do nowej szkoły. <3
~~~
W niedzielę wyprawiam urodziny, i z moimi 2 przyjaciółkami jedziemy do aquaparku...muszę zrobić sobie głodówkę, muszę jakoś wyglądać ;/.
~~~
Trzymajcie się
sobota, 5 kwietnia 2014
sobota :)
hej
Jak minęła wam sobota? Bo mi super:)
Byłam dzisiaj na zakupach z koleżanką, co prawda nic sobie nie kupiłam, ale za to mile spędziłam czas :). tzn. kupiłam ciastka koleżance bo ona zapomniała kasy xd. Ona jest super szczupła i wysoka, ma 170cm i waży 51 kg, a wpieprza słodycze na okrągło! Ehh.. jak ja bym tak chciała :(.
Ogólnie jest piękna, ma długie włosy, idealnie proste zęby, wysoka, szczupla, zabawna, cudowna i kochana, najlepsza przyjaciółka <3 zawsze mi pomaga...
kocham ją, a od poniedziałku będę z nią w klasie :D.
~~~~
bilans
śniadanie:brak
obiad:pół porcji sushi (90kcl) (całość miała 180kcl)
kolacja:brak
ćwiczenia
bardzo szybki bieg
dłuuuugi spacer
100brzuszków
+zaraz wyjdę z psem na spacer :)
~~~~
plan na jutro:
*głodówka
albo
*śniadanie:4jajka przepiórcze+2 pieczywa chrupkie (123kcl)
obiad:5 rzodkiewek (10kcl)
kolacja:mandarynka (27kcl)
160/200kcl
~~~
Wkońcu udało mi się napisać posta z laptopa, bo tak to tylko telefonu używam, co jest udręką w pisaniu :P
Hmmm...tak myślę co by tu jeszcze napisać ale jakoś nic ciekawego do głowy mi nie przychodzi :c.
~~
Jak coś to śmiało możecie pisać na GG :) : 50340971
piątek, 4 kwietnia 2014
Piątek
Hej ,notka na szybko bo koleżanka jest u mnie na noc. Jestem dzisiaj mega wesoła bo od poniedziałku ide do nowej szkoły!! Ale się cieszę :D udało się! nie mogę się doczekać :))))
Z bilansem gorzej (w ciągu dnia zjadłam 4misaczki mleka z muesli i do tego pierwszy raz jadłam sushi! Pyyyyyycha). No cóż ,jakoś musiałam to uczcić...
Dobra, zmykam trzymajcie się :>
Z bilansem gorzej (w ciągu dnia zjadłam 4misaczki mleka z muesli i do tego pierwszy raz jadłam sushi! Pyyyyyycha). No cóż ,jakoś musiałam to uczcić...
Dobra, zmykam trzymajcie się :>
czwartek, 3 kwietnia 2014
waga
Dzisiaj stanęła na wagę i...schudłam :D waga pokazała 43.6 kg :) jeszcze 3.6 kg i będzie 40! Coraz bliżej celu. Nie mogę teraz tego zawalic...! Chociaż powiem szczerze że czuję się jak świnia ["haha, to oczywiste że się tak czujesz, bo nią jesteś!"]...
Nadal jem za dużo, ważę za dużo i ćwiczę za mało.
Nie szłam dziś do szkoły, ahhh jak cudownie, nie musiałam męczyć się w tej pojebanej szkole...ale jutro.eh.
Tak bardzo chcę już iść do nowej szkoły, wrócić do starych ,prawdziwych przyjaciół...
~~~
Bilans:
Śniadanie: brak
Obiad:pierś z kurczaka (ok.50kcl)
Kolacja:jabłko (40kcl)
90/100kcl
Ćwiczenia:
Spacer z psem (duuużo biegania)
~~~
Kurde, nie zrobiłam brzuszków -.-
Jutro to nadrobię, obiecuję
trzymajcie się ciepło
Nadal jem za dużo, ważę za dużo i ćwiczę za mało.
Nie szłam dziś do szkoły, ahhh jak cudownie, nie musiałam męczyć się w tej pojebanej szkole...ale jutro.eh.
Tak bardzo chcę już iść do nowej szkoły, wrócić do starych ,prawdziwych przyjaciół...
~~~
Bilans:
Śniadanie: brak
Obiad:pierś z kurczaka (ok.50kcl)
Kolacja:jabłko (40kcl)
90/100kcl
Ćwiczenia:
Spacer z psem (duuużo biegania)
~~~
Kurde, nie zrobiłam brzuszków -.-
Jutro to nadrobię, obiecuję
trzymajcie się ciepło
środa, 2 kwietnia 2014
Good
No i...głodówka poszła znakomicie :D. Bez problemu uniknęłam śniadania i obiadu :).
Nie czuję już głodu, opijam się herbatą...i latam co chwilę do toalety, bo mój pęcherz jest wielkości orzeszka XD. Nie no ale prawdę mówiąc, to od zawsze mam problemy z pęcherzem :/. Dzisiaj miałam iść do lekarza na ważenie, ale mama chyba zapomniała :) i bardzo dobrze. Strasznie nie lubię tej lekarki -.-
Ehhh...jutro mam test ,a dopiero zabieram się do nauki, nie mam siły na jakieś bzdety... :<.
Postanowiłam również zmienić szkołę...od przyszłego roku. W tej strasznie źle się czuję, a w tej drugiej mam przyjaciół. Szkoda że w tej męczyłam się te 2 lata...ale przyszły rok będzie zajebisty :D. Jestem tego pewna. Mam też większą motywację by schudnać, bo tam będzie basen, wiec bedę w stroju kąpielowym, a nie chcę przy mega chudych koleżankach wyglądać jak jakiś wieloryb :c.
W sobotę powiem im że będę się z nimi uczyć, ale będą zaskoczone :D.
~~~
Ćwiczenia:
Spacer z psem
100brzuszków
Trzymajcie się chudo i bądźcie silne
Wierzę w was }|{
Nie czuję już głodu, opijam się herbatą...i latam co chwilę do toalety, bo mój pęcherz jest wielkości orzeszka XD. Nie no ale prawdę mówiąc, to od zawsze mam problemy z pęcherzem :/. Dzisiaj miałam iść do lekarza na ważenie, ale mama chyba zapomniała :) i bardzo dobrze. Strasznie nie lubię tej lekarki -.-
Ehhh...jutro mam test ,a dopiero zabieram się do nauki, nie mam siły na jakieś bzdety... :<.
Postanowiłam również zmienić szkołę...od przyszłego roku. W tej strasznie źle się czuję, a w tej drugiej mam przyjaciół. Szkoda że w tej męczyłam się te 2 lata...ale przyszły rok będzie zajebisty :D. Jestem tego pewna. Mam też większą motywację by schudnać, bo tam będzie basen, wiec bedę w stroju kąpielowym, a nie chcę przy mega chudych koleżankach wyglądać jak jakiś wieloryb :c.
W sobotę powiem im że będę się z nimi uczyć, ale będą zaskoczone :D.
~~~
Ćwiczenia:
Spacer z psem
100brzuszków
Trzymajcie się chudo i bądźcie silne
Wierzę w was }|{
wtorek, 1 kwietnia 2014
Głodówka czy może jednak nie?
Hejka :)
Dopiero co wrociłam do domu i jestem padnieta....ufff...
Byliśmy na terapii rodzinnej...nie było tak źle
~~
A głodówka? No właśnie. Na obiad miałam kotleta i buraczki i fasolę szparagową. Kotleta cudem ukryłam w kieszeni, a resztę zjadłam -.-.
Ale nie wiem czy to wliczać czy nie bardzo..
Jutro musi być perfekcyjnie.
A i wraz z kwietniem czas na nowe postanowienie:
•codziennie będę robić co najmniej 100brzuszków (tzn.3dni ćwiczeń, 1dzień przerwy...)
:)
Nie idę jutro do szkoły, jeej :)
Jedynym minusem jest to że jak jestem w długo w domu to mam większy apetyt, pójdę więc na długi spacer z psem i odwiedzę chorą babcię (przy okazji przeprosze bo nie byłam ostatnio zbyt miła...).
~~~
Za tydzień mam urodziny! :)
No niestety z tym wiąże się także kupa jedzenia ale...dla chcącego nic trudnego.
Czyli tak:
08.04-urodziny
13.04-wyprawiam urodziny dla przyjaciółek
16.04-tata przyjeżdża z zagranicy
18-21(?).04-świeta
20.04-wyprawiam urodziny dla rodziny
Najbardziej obawiam się tego spotkania z przyjaciółkami, bo w ramach urodzin wyłazimy gdzieś na miasto, czyli na pizzę lub coś podobnego :< a dziwnie będzie wygladalo jak zamówię, a sama nie będę tego jeść...
Ehhh...ale my mamy przesrane, dziewczyny... musimy tak dzielnie i wytrwale walczyć...
Trzymajcie się chudo kochane }|{
A, i jeszcze ćwiczenia:
30min. spacer z psem
Ponad 2 godziny spaceru
Jedynym minusem jest to że jak jestem w długo w domu to mam większy apetyt, pójdę więc na długi spacer z psem i odwiedzę chorą babcię (przy okazji przeprosze bo nie byłam ostatnio zbyt miła...).
~~~
Za tydzień mam urodziny! :)
No niestety z tym wiąże się także kupa jedzenia ale...dla chcącego nic trudnego.
Czyli tak:
08.04-urodziny
13.04-wyprawiam urodziny dla przyjaciółek
16.04-tata przyjeżdża z zagranicy
18-21(?).04-świeta
20.04-wyprawiam urodziny dla rodziny
Najbardziej obawiam się tego spotkania z przyjaciółkami, bo w ramach urodzin wyłazimy gdzieś na miasto, czyli na pizzę lub coś podobnego :< a dziwnie będzie wygladalo jak zamówię, a sama nie będę tego jeść...
Ehhh...ale my mamy przesrane, dziewczyny... musimy tak dzielnie i wytrwale walczyć...
Trzymajcie się chudo kochane }|{
A, i jeszcze ćwiczenia:
30min. spacer z psem
Ponad 2 godziny spaceru
Subskrybuj:
Posty (Atom)


